Początek

Archiwalna fotkaCzy ktoś pamięta jeszcze plac zbaw z huśtawką „taranem” przy stadionie, szczere pole przed szkołą nr 2 (dawniej „trójką”), lub za obwodnicą, czy na PKP ? Nieprzebyte błoto i wykopy na kilka metrów na Al. Jana Pawła, paluchy u „Babki” przy rzece, składnicę harcerską pełną skarbów majsterkowicza na ul. Strażackiej, dymiący komin mleczarni.

Można wymieniać takie obrazy w zależności od wieku i miejsca zamieszkania …

Pomysł uwiecznienia tego wszystkiego chodził mi po głowie już od kilkunastu lat. Niestety analogowa technika fotograficzna oraz różne inne tzw. okoliczności życiowe spowodowały, że projekt na wiele lat trafił do przysłowiowej szuflady.

Z czasem postęp techniczny sprawił, że bardzo pracochłonną kliszę zastąpiła technika cyfrowa, a atmosfera Parczewskiego Klubu Fotograficznego sprzyjała (i sprzyja) realizacji śmiałych przedsięwzięć. Z początku były to wspólne klubowe wystawy poświęcone architekturze miasta, z których kilka eksponowanych prac można aktualnie zobaczyć w dziale fotograficznym tej strony.

Jak jednak pokazać Parczew w sposób niekonwencjonalny, bez ograniczania się do kilku znanych wszystkim zabytków ? Jak udokumentować miejsca dziś zwyczajne, a za kilkanaście lat zmienione nie do poznania przez budownictwo ? Optymalnym rozwiązaniem wydawało się sfotografowanie „wszystkiego”. Pomijając pracochłonność realizacji, wariant ten raczej nie nadawał się do sensownej publikacji w postaci kilku tysięcy luźnych zdjęć.

Wiosną b.r. (2010) napotkałem w Internecie stosunkowo nową, ale szybko rozwijającą się technikę flashowej prezentacji panoram sferycznych (360 stopni). Po okresie testów programów i sprzętu, oraz doskonalenia nowych umiejętności , z pewną „nieśmiałością” wyruszyłem na miasto fotografować.

Na początku miało być to jedynie centrum miasta, szybko jednak zachęcony pozytywnymi efektami i życzliwymi opiniami postanowiłem iść dalej i zrobiłem to – sfotografowałem miasto …

Jeśli czas pozwoli to to co zarejestrowałem na przełomie czerwca i lipca 2010 czyli z grubsza fasady budynków, będzie systematycznie uzupełniana o to co można zobaczyć w ich wnętrzach. Powodzenie w tym zakresie zależy także od przychylności osób będących właścicielami lub zarządcami tych obiektów, na którą nie ukrywam – bardzo liczę.

Proponują także współpracę posiadaczom starych fotografii miasta, apelując o ich udostępnienie i nie dopuszczenie do bezpowrotnego zniszczenia fotograficznych świadectw wspólnej historii.

Zapraszając do obejrzenia serwisu, szczególne słowa zachęty kieruję do mieszkańców innych miast i regionów naszego kraju, a może nawet zagranicy. Zobaczycie tu obraz miasta oczami jego mieszkańca, bez upiększeń i retuszu, a jednak naprawdę wartego odwiedzenia ze swoją historią i swojską teraźniejszością. Zmęczonych życiem w wielkich aglomeracjach zapraszam na spacer nie tylko wirtualny, wszak tutaj upał jest mniej dokuczliwy, a deszcz łatwiejszy do zniesienia, bo wszędzie są „dwa kroki”. Jak się nudzić to tylko w Parczewie. A jeśli się nie nudzić to warto skorzystać ze stale rosnącej liczby imprez kulturalnych i sportowych, albo wsiąść na rower i przemierzać okolice Parczewa ze wspaniałą przyrodą i zabytkami. Ale o tym już na innej stronie WWW …

Dodaj komentarz